Czytane nocą...

Temat: Rekrutacja na studia (ogólnie)
" />Skoro wcisek o uniwerku to ja trzy słowa o polibudzie. Bardzo dużym plusem jest to że cała politechnika znajduje się w jednym miasteczku akademickim,(nie trzeba jeździć z jegnego końca miasta na drugi) . Jest spory wybór kierunków, na pewno większy niż proponuje koszalinska czy szczecinska. Podobno jedna z lepszych uczelni technicznych w Polsce (ale kto by wierzył rankingom, przecież wiadomo na przykład które LO w Koszalinie jest najlepsze ale żaden tego nie potwierdza ;p;p ) Minusy: czasem można dostać w głowę odpadającym z sufitu tynkiem albo utknąć w 50 letniej windzie, chociaż cały czas coś remontują i budują to pod względem całej infrastruktury koszalin wygrywa, a przynajmniej wydział budownictwa.
Miasto. Jak miasto;p dużo możliwości dla studentów, zniżek itp, od jedzenia, dyskotek po fryzjera, chociaż mieszkania, stancje i akademiki dużo droższe niż w koszalinie, od 350 zł za miesiac (jak ktoś ma fart to znajdzie za 300 ale z godzinnym dojazdem na uczelnie).
Póki co, polecam (chociaż może zmienię zdanie po sesji;p )
Źródło: broniewski.edu.pl/forum/viewtopic.php?t=409



Temat: sniło mi się...
" />Nooo, i to w ciagu jakichs 30 minut sie stalo
Moze opowiem caly bo az mnie korci, a nie chce zapomniec o tym snie.
Bylem w jakims dziwnym akademiku (nalezacym do wydzialu chemicznego politechniki szczecinskiej). Dziwny dlatego, poniewaz nie istnieje. Najpierw chcialem przetentego dziewczyne kolegi, ale miala cos z glowa bo krzyczala wnieboglosy. Plakala jakbym chcial ja zgwalicic. Po tym incydencie wyszedlem z jakiegos pokoju i nagle pojawila sie ona. Wyszla mi z naprzeciwka i ja ja zobaczywszy szedlem prosto na nia. Byla drobnej budowy kobieta, gdzies 170 cm wzrostu, krotkie wlosy, wspaniale usta i oczy. No i te nogi. Zgrabniejszych nie widzialem. NIc poza nia dla mnie nie w tamtej chwili nie istnialo. Poszlismy gdzies do jej 'siedziby' (okazalo sie ze jest polonistka) i usiedlismy na jakims tapczanie. Miala krotkie wlosy, troche za uszy. Ciemny blond. Aha, ja ja nioslem do tego pokoju na rekach. Potem o czyms rozmawialismy, ale nie pamietam szczegolow. Wiem ze jedlismy cos z dzemem, a ona wziela troche tego dzemu na lyzeczke i pobrudzila mi brode. ja bylem w okularach od kompa, wiec je tez mi zalatwila. Skonczylo sie to wszystko na tym, ze w malym okienku od drzwi jej pokoju ujrzalem swoja polonistke z podstawowki, z ktora ta kobieta pracowala. Powiedzialem jej, ze ona (ta zza tej szybki) jest moja kuzynka. Ona sie zdziwila usmiechajac, az sie chyba zasmiala. I sen sie skonczyl....
Ja chce tak w realu
Źródło: krainanin.dmkhost.net/forum/viewtopic.php?t=267


Temat: Politechnika Gdańska
" />budownictwo to bardzo dobry kierunek. Z przyszloscia:) chcialem isc na ten kierunek ale matematyka pociagala mnie bardziej;p
Ale poznaj tez oferty innych uczelni technicznych w polsce. Np. dobry wydzial budownictwa jest w szczecinia na ZUT-cie (w tym roku politechnika szczecinska polaczyla sie z akademia rolnicza tworzac zachodniopomrki uniwersytet techniczny) zycze powodzenia:)

a jesli chodzi o obcokrajowcow..to zalezy od uczelni bo sa rozne wymogi.

a i jeszcze zalezy skad jestes, bo niektore uczelnie maja podpisane umowy z roznymi krajami wtedy nie jest ci potrzebne nic:)
Źródło: alk1b40.nastolatek.pl/forum/viewtopic.php?t=16871


Temat: Polskie stocznie morskie - przemysł okrętowy w kalejdoskopie 2009r
W poniedziałek upływa termin na zgłoszenie przez inwestorów chęci przejęcia Stoczni Marynarki Wojennej. Na oferty czeka Agencja Rozwoju Przemysłu.

Oprócz Francuzów, stocznię na oku ma mieć także holenderski koncern Damen. Resort obrony wysłał do ministrów obrony NATO zapytania o potencjalnych inwestorów.- Dostałem dwie odpowiedzi - od ministrów obrony Holandii Eimerta van Middelkoopa i Francji Herve Morina, którzy zarekomendowali holenderską grupę Damen i francuską stocznię DCNS. W ostatnim czasie wydaje się, że Francuzi są bardziej zainteresowani, ale nie sposób tego przesądzać przed przetargiem, który niebawem się rozpocznie - powiedział Bogdan Klich, minister obrony narodowej, Polskiej Agencji Prasowej.
więcej na linku http://www.portalmor...-sprzedaza14094

Zaangażowanie francuskiego państwowego koncernu zbrojeniowego DCNS ma być częścią większego projektu konsolidacji europejskiego przemysłu stoczniowo-zbrojeniowego. Gdyńska stocznia, atrakcyjna z powodu niższych kosztów pracy, byłaby włączona w sieć stoczni współpracujących przy budowie francuskich korwet Gowind, sprzedawanych na eksport. W Gdyni powołano by też pełnomocnika ds. obsługi kontaktów eksportowych. Transakcja może być powiązana z zakupem w przyszłości przez polską marynarkę dwóch francuskich okrętów podwodnych.
Tak na dzisiaj wygląda sytuacja w sprawie prywatyzacji stoczni.
Szkolnictwo a przemysł stoczniowy.
Politechnika Gdańska:

Oczywiście z powodu zaprzestania budowy statków w dwóch naszych największych stoczniach, gdyńskiej i szczecińskiej. Przy czym jak na razie nic nie wskazuje, aby mimo przystąpienia przez resort skarbu państwa do ogłoszenia drugiego - po pierwszym całkowicie nieudanym - publicznego przetargu na zakup majątku tych stoczni, odrodziła się w nich budowa jednostek pływających. Szczególnie, że obserwowana w Sejmie batalia o to, kto zawinił, że te stocznie znalazły się w stanie ‟upadłego” raczej toczy się nie tyle o podniesienie ich z tego stanu, ile o odebranie władzy obecnie rządzącej i zastąpienie jej ‟prawem i sprawiedliwością...”
Ale jak ta dzisiejsza sytuacja w przemyśle stoczniowym zaważyła na sytuacji w politechnicznym Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa?
Odpowiada - dziekan Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa, profesor Marek Dzida,

więcej na linku http://oficynamorska...i...2&Itemid=44

Źródło: eurowybory.platforma.org/forum/index.php?showtopic=23762


Temat: Inwestycje i Uniwersytet Środkowopomorski, czyli...Jedliny n
[center:d01fac7a09]Inwestycje i Uniwersytet Środkowopomorski, czyli...
Jedliny nie ią[/center:d01fac7a09]

KOSZALIN. Zmiana układu komunikacyjnego związanego z oddaniem trasy ródmiejskiej spędza sen z oczu mieszkańcom osiedla Jedliny, którzy spotkali się w rodę (1 bm.) z rezydentem Mirosławem Mikietyńskim w szczelnie wypełnionej sali Gimnazjum nr 11. Dowiedzieli się o miejskich inwestycjach, tudzież lanach utworzenia Uniwersytetu Środkowopomorskiego na bazie Politechniki Koszalińskiej.
Nowo oddana ulica Janka Stawisińskiego ciągle budzi emocje. W godzinach szczytu na osiedlowych jezdniach został znacznie spowolniony ruch. Mieszkańcy boją się, że w sezonie letnim będzie jeszcze gorzej. Ten roblem zauważył również... rezydent. Prosił jednak o cierpliwoć, bo rzygotowywana jest rzez firmę spoza miasta analiza zmian układu komunikacyjnego. Zgłoszone rzez mieszkańców uwagi mają też sytuację na drogach usprawnić.
Wprawdzie omawiano inne typowo osiedlowe roblemy, np. wstrzymanie wykupu mieszkań na własnoć w budynkach rzy ul. Piłsudskiego (okazało się, że wiąże się to z lanami rewitalizacji Śródmiecia, na co ratusz chce ozyskać rodki unijne), ale dominowały sprawy ogólnomiejskie. Pytano np. o losy hipermarketu rzy ul. Gnieźnieńskiej, ale dowiedziano się, że w rzyszłym tygodniu inwestor holenderski AM Poland w ratuszu rzedstawi show mulitimedialny, a w nim odobno atrakcyjną koncepcję otężnego obiektu (wielkoci 44 tys. mkw.) od dachem. Mieszkańców interesowała też kwestia 17. województwa. M. Mikietyński tłumaczył, że miasto zrobiło wszystko od względem finansowym i organizacyjnym w tym kierunku, a reszta jest w rękach Sejmu.
Pytany o erspektywy dla młodzieży rezydent stwierdził, że należy zapewnić: tereny od budownictwo mieszkaniowe, wzrost inwestycji i nowe miejsca racy, ale także rozwój bazy edukacyjnej. Miasto nieudane starania o owstanie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej chce rzekuć w sukces. Podczas niedawnego spotkania w Ministerstwie Edukacji w Warszawie uzgodniono, że lepiej ubiegać się o utworzenie Wydziału Humanistycznego rzy Politechnice Koszalińskiej. W tej sprawie ma zostać odpisane orozumienie omiędzy marszałkiem województwa zachodniopomorskiego, rezydentem miasta, rektorem uczelni i ordynariuszem diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Przyczółek jest gotowy owiadczył M. Mikietyński. Rozpoczynamy rocedury związane z utworzeniem Uniwersytetu Koszalińskiego lub Środkowopomorskiego w rzypadku włączenia się Słupska w tę operację.

(m)

[img]http://www.kurier.szczecin.l/projekt/images/logo.gif[/img]
Źródło: koszal.in/forum/viewtopic.php?t=242


Temat: Prasówki dotyczące tramwajów
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,4828729.html

[Szczecin] Szczecińskie tramwaje są źle oznakowane

Nie widać, jakiej linii tramwaj podjeżdża na przystanek. Duży numer ułatwiłby życie pasażerom.

Ósemką dojechałem z Gumieniec na pl. Kościuszki. Stanąłem na rogu ul. Sikorskiego i al. Piastów. Pasuje mi kontynuowanie podróży siódemką lub dziewiątką w stronę Bramy Portowej, ale jeszcze lepszym rozwiązaniem byłaby jedenastka w stronę stoczni. Spieszy mi się, a do tego pada deszcz.

W pewnej chwili widzę tramwaj jadący na wysokości wydziału budownictwa Politechniki. Niemal jednocześnie ul. Krzywoustego od Turzyna też coś jedzie. Ryzykować i przechodzić na przystanek tramwajów jadących w kierunku pl. Grunwaldzkiego, czy wybrać pewny przejazd do Bramy Portowej, ale potem dłuższy odcinek do przejścia pieszo?

Nie miałbym tego dylematu, gdybym z daleka widział numer tramwaju. Tymczasem widoczny jest tylko przedni, z boków prawie wcale. Wyświetlacze zamontowane przy drzwiach są czytelne, ale praktycznie tylko dla tych, którzy stoją na przystanku. Ponadto nie można zapominać o ludziach z wadami wzroku. Dla nich obecne napisy na tramwajach są tym bardziej nieczytelne.

- Przyznaję, oznakowanie tramwajów nie jest doskonałe - mówi Krystian Wawrzyniak, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. - Sam korzystałem kiedyś często, teraz może trochę rzadziej - z komunikacji tramwajowej i miałem trudności z odczytaniem numeru.

Dyrektor MZK zapewnia, że jest otwarty na propozycje, jak powinny wyglądać i być oznakowane szczecińskie tramwaje.

- Można by, na przykład, linie oznaczyć kolorami - zastanawia się dyrektor. - Gdyby każda linia miała inny kolor, byłoby to najbardziej czytelne dla pasażerów. Jednak to drogie przedsięwzięcie. Ponadto np. tramwaje sprowadzane z Berlina mają lakier w bardzo dobrym stanie i szkoda byłoby teraz zmieniać ich kolor.

Nasz pomysł jest tańszy i łatwiejszy do wykonania. Wystarczy z każdej strony (zwłaszcza z boków) umieścić blaszane tablice z dużym numerem kontrastującym z kolorem tramwaju. Wprawdzie w innych dużych miastach, np. Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie oznakowanie tramwajów jest podobne jak w Szczecinie - opiera się głównie na wyświetlaczach w górnej części kabiny motorniczego. Nie oznacza to, że my pierwsi nie mamy zmienić oznakowania.

- Dobrze byłoby, gdyby tablice z numerami dodatkowo były podświetlone - dodaje Wawrzyniak. - Mam nadzieję, że tekst w "Gazecie" rozpocznie dyskusję na ten temat. Być może czytelnicy będą mieli własne pomysły, które moglibyśmy wprowadzić do poprawy oznaczenia linii.
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=2796